Czasem tak trudno nie dostrzec…

 

Jestem osobą chorującą na stwardnienie rozsiane, od dziesięciu lat. Choroba ta nie zmogła mnie na tyle, by usiąść na wózku, co w dalszej perspektywie z pewnością nastąpi. Zmieniła jednak moje ciało w znacznym stopniu. Często czuję, jakbym było ołowiane. Nogi, jakby ważące sto kilogramów nie są już kompatybilne z resztą ciała. Ten stan, gdy jesteś daleko jeszcze od miejsca przeznaczenia, chcesz iść a już nie możesz, bo nie masz sił, nie masz sił podnieść nogi do następnego kroku, jest potwornie frustrujący. Oprócz ciężkości nóg – widzisz rozmazany obraz, masz zawroty głowy i zaburzenia równowagi.

 

Jeśli widzisz na ulicy osobę, która walczy z każdym kolejnym krokiem, chwiejąc się i zataczając, nie myśl od razu, że jest nietrzeźwa. Duża szansa, że osoba ta ma zaburzenia neurologiczne, a zmęczenie doprowadziło ją do takiego stanu. Jeśli zobaczysz taką osobę, nie przechodź obok niej obojętnie, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że osoba ta potrzebuje teraz twojej pomocy. Nie bój się podejść i zapytać czy wszystko w porządku, powiedzieć, że chętnie pomożesz, zaprowadzić w określone miejsce, pomóc wsiąść do autobusu.

 

Gdy zobaczysz taką osobę, gdzieś na ulicy, wiedz, że to nie jest dobry czas za kryciem się za maską dezorientacji, zakłopotania, analizowania. Jeśli z góry nie zaszufladkujesz jej, jako nietrzeźwej, odważ się zapytać ją wprost o samopoczucie i zaproponuj pomoc.

Może osoba ta powie, że da sobie radę, może uda, że wszystko w porządku – może tak być – nie dziw się jednak, nie odchodź obojętnie. Ta sytuacja nie jest łatwa również dla niej. Nie narzucaj się jednak, gdy osoba ta będzie nadal mówić, że nie chce pomocy.

 

Uwierz, że w wielu przypadkach to widać gołym okiem, że komuś się ciężko stoi w autobusie lub chodzi po chodniku. Czasami naprawdę trudno tego nie dostrzec. Sama wiem, bo zmagając się z problemem stałam się bardziej wyczulona i spostrzegawcza. Takich ludzi jest sporo wokół nas. Często nie poproszą o pomoc, może chcą być samodzielni, może czują wstyd, niepewność, zażenowanie. Zrób ten pierwszy krok. Otwórz swoje serce.  Zauważ ich.

 

Ania

stwardnienie rozsiane

Ania

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *